Grzaniec z kiszonego ogórka

Zaprawdę zachodzimy zgodnie w głowę: jak to się stało, że to rosół otrzymał tytuł zupy, która niczym eliksir stawia na nogi zmarzniętych cherlaków, ofiary bakcyli i szpitalnych rekonwalescentów.

Że rozgrzewa? Okej! To możemy potwierdzić. Zupy, zwłaszcza mięsne, które gotuje się pół dnia, na ogół takie własności mają. Zresztą Ameryki nie odkryliśmy. Wiedzieli już o tym starożytni znawcy Tao Zdrowia. Dlatego Kuchnia Pięciu przemian od wieków zaleca jeść gdy chłód i ziąb na dworze, to, co długo się pichci. Bo wszystko, co godzinami warzone (np. zupy czy gulasze, tak typowe dla kuchni ludzi gór) rozgrzewa organizm i faktycznie dodaje krzepy. Ale że leczy? Kulinarny mit i legenda miejska razem wzięte!
Co innego ogórkowa…

Pytanie za sto punktów: z czego gotuje się ogórkową? Z ogórków! Jakich? Kiszonych! Brawo! I jesteśmy w domu.
Ogórki kiszone (tak samo jak kapusta, kefiry czy jogurty) to nic innego jak probiotyki i to najlepsze na świecie, bo przez naturę podarowane. To inaczej pożyteczne, żywe kultury bakterii, konkretnie – bakterie kwasu mlekowego.

Nie ma zatem lepszego rusztowania dla zdrowia, niż kiszonki, szczególnie o tej porze roku, gdy czuć oddech grypy na plecach. To one cerują nadszarpniętą odporność i utrzymają ją w dobrej formie.

Nie wierzycie? Zacznijcie od ogórków kiszonych. Nie kwaszonych! To nie to samo! Kiszonek szukajcie najlepiej na bazarach. Bo w marketach próżno szukać. Tam raczej nie kupicie z beczki uczciwych ogórków czy kapusty. Co najwyżej skwaszone octem lub kwaskiem cytrynowym. A to już takie pożyteczne nie jest.

Kiedy już dorwiecie się do tych prawdziwych, ugotujcie z nich w domu ogórkową. Kwaśną, konkretną, że łycha staje. Dodajcie dużo marchewki. Odda słodycz wywarowi, tworząc pyszny duet z kwaskowatą esencją. I nagle się przekonacie, że ciepła domowa ogórkowa, która być może kojarzy się Wam z cienką, stołówkową zupinką, to coś więcej niż nudne, bez wyrazu danie… I z całą pewnością lepsze od grzańca. Bo nie tylko działa jak termofor od środka, ale daje odporności porządnego kopa. A poczujecie to już po jednej misce.
Zatem na zdrowie!

Domowa ogórkowa

Składniki

1 golonka z indyka
3-4 duże starte na tarce marchewki
2 pietruszki
½ selera
1 mały por
2 kartofle
½ kg startych na tarce kiszonych ogórków
3 listki laurowe
5 ziaren ziela angielskiego
sól, pieprz
3 łyżki śmietany

Przepis

  •  golonkę z indyka zagotowujemy w 2 litrach wody z listkami laurowymi i zielem angielskim.
  • dorzucamy pietruszki oraz pokrojonego na kawałki selera.
  • po 10 minutach dorzucamy pora.
  • po 20 minutach wrzucamy 1/3 startej marchewki i gotujemy wszystko godzinę i 10 minut.
  • po tym czasie wyławiamy golonkę i warzywa (oczywiście poza marchewką), za to dodajemy ziemniaki pokrojone w kostkę. I gotujemy 10 minut.
  • teraz dorzucamy resztę marchewki oraz ogórki i gotujemy wszystko, aż ziemniaki zmiękną (15-20 minut). Jeśli zupa wyda się za gęsta, dodajemy trochę wody i doprowadzamy do wrzenia.
  • na koniec zabielamy zupę śmietaną i doprawiamy do smaku szczyptą soli oraz pieprzu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website