Śpieszmy się kupować wina z Biedronki…

…tak szybko wychodzą… Dowód?

W ostatnich dniach pojawiło się w nowym biedronkowym „Wyborze Sommeliera” (to taka odświeżana co jakiś czas przez Biedronkę oferta) chilijskie wino Petirrojo. Za 19,99 zł (!). Super cena. Ładna etykieta. Zgrabna butelka. Coś nam z tyłu głowy szeptało, że grzechem śmiertelnym byłoby nie spróbować. To chyba oczywiste, że nie mogliśmy pozostać wobec widma zepchnięcia nas do piekła obojętnymi… 😉 W odruchu wyskoczyliśmy z 20 złotych bez grosza! I co się okazało? Że Anioł Stróż miał nas w swojej opiece. Uf! 😉

Lepiej zainwestować dwóch dyszek nie mogliśmy. Oto trafiło nam się jak ślepej kurze ziarno bardzo przyjemne winko. Zdecydowane, pełne w smaku. Z wyraźną nutą wiśni i jeżyn. Harmonijnie rozwija się na języku. A jego subtelna tanina powoduje przyjemne uczucie ściągania ust. Świetne do konkretnego mięsiwa. Udźwignie nawet nasze marmurkowe steki-tłuściochy [KLIK]. No strzał w dziesiątkę.

Pochwaliliśmy się owym odkryciem przed jednym z naszych ojców i teściów w tej samej osobie. W końcu papa Endrju to wytrawny koneser win i szczerze podziela naszą pasję.

Upłynęło kilka dni. Ponieważ oferta wciąż aktualna, uznaliśmy, że kolejnym grzechem śmiertelnym byłoby nie uzupełnić naszego winnego stojaka o kilka flaszek Petirrojo. Przecież coraz bliżej święta. A że mamy Biedronkę pod nosem… Idziemy zatem napaleni do naszego dyskontu z największą eko-siatą, jaką tylko w domu znaleźliśmy. Stajemy przed półką na dziale alko… I co? Pstro! Nie ma! Ani jednej! W mordę, ale jak to?! W 3 dni?! Szlag by to! Co było robić? Chwilę pomedytowaliśmy i wyszliśmy tylko z mlekiem. Wściekli srodze…

Nazajutrz dzwoni telefon. Papa Endrju:

„Hej! No fajne to winko. Pomyślałem sobie: a kupię. Kilka butelek. Na zapas. No i podjechałem sobie do tej waszej Biedronki… W sumie wykupiłem wszystkie…”

A nam kopary opadły. Żeby ojciec własnym dzieciom takie rzeczy?! Mógł chociaż uprzedzić. To byśmy opracowali strategię i stoczyli z nim na dziale alkohole małą międzykliencką wojenkę… To nic, że obsługa monitoringu miałaby co na youtuba wrzucać. Jakby nie było, cel uświęca środki. I może nawet przebilibyśmy sceny dantejskie z boju o ubiegłoroczne karpie w Lidlu? 😉 Całe szczęście, że Biedronek na pęczki.

Tak czy siak, śpieszcie się kupować Petirrojo. Tak szybko wychodzi… 😉

IMG_20151126_131059

2 osoby wspomniały o “Śpieszmy się kupować wina z Biedronki…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website