Król śledzik pierwszy

Albo się go kocha, albo nienawidzi. Nie ma niczego pomiędzy. Może dlatego, że – jak ktoś kiedyś słusznie wygłosił – do pereł, whisky oraz śledzi trzeba dojrzeć. Po prostu. Nie ulega wątpliwości, że bez względu na to, czy z nim się sympatyzuje czy na samą myśl o nim przewraca oczami, jak Polska długa i szeroka, […]