Swojska pasta i basta!

Jajeczna, twarogowa, sardynkowa, z makreli. Relikt PRL-u. Kulinarna prehistoria. Pasta kanapkowa. Już samo brzmienie tej zbitki słownej działa na nas jak maszyna czasu. Są jeszcze w kraju nad Wisłą tacy, co robią pasty do chleba? Jako to drzewiej bywało? Są! Na przykład pani Tereska – najcudowniejsza kucharka pod słońcem, autorka posiłków w przedszkolu, do którego […]