Świąteczna nalewka

I gdzie te grudnie ścięte lodem i przysypane hojnie śniegiem? Że gdy człowiek wychodził do sklepu na rogu, wracał z odmrożonym nosem niczym polarnik po wyprawie na Biegun Północny?
I gdzie te grudnie, gdy na samą myśl o odśnieżeniu auta czy wizję stania i czekania w nieskończoność na wygwizdowie na spóźniony autobus (bo zima znowu zaskoczyła drogowców) trzeba było stoczyć ze sobą samym heroiczną walkę?

A bałwany? A sanki? A ślizgawki? A wojny na śnieżki? W przedświątecznej głupawce, niezależnie od poziomu zdziecinnienia? Prehistoria. My pamiętamy jak przez mgłę. To i tak lepiej niż nasze dziecko. Ono bałwana zna tylko z Krainy Lodu Disneya. Paradoks!

I choć sroga zima nikogo raczej w długoterminowej perspektywie nie uszczęśliwia, to przyznacie, że jej namiastka przynajmniej na krótki moment Bożego Narodzenia byłaby w dzisiejszych rozpędzonych i coraz mniej nastrojowych czasach małym okruchem szczęścia… Wygląda na to, że znowu nie tym razem. Sorry, ale taki mamy popaprany klimat… I to na własne życzenie. Smutne…

Wyjście z sytuacji? Wierzyć, bo wiara czyni cuda i afirmować zimę taką, jaką znamy z archaicznego wierszyka Konopnickiej. Jeśli ufać ludowym wierzeniom, że to właśnie w grudniu zdarzają się dziwy prawdziwe, to jest jakaś szansa na nadzieję, że w tym roku święta będą białe.

My tak chcemy wierzyć i – być może w swej naiwności – zaklinamy po swojemu aurę. Jak? Robiąc w domu nalewki (z niektórymi wciąż można wyrobić się rzutem na taśmę przed świętami) i wizualizując, jak się nimi raczymy zziębnięci zimowymi spacerami w zaspach, po świątecznej, biesiadnej rozpuście. Jak kieliszek do spółki z gorącą herbatą i kawałkiem piernika, w towarzystwie najukochańszych ludzi pod słońcem rozkosznie nas rozgrzewa, pobudzając krążenie w każdej zmrożonej komórce organizmu. Jak błogo robi się nam na duszy i ciele. I już się zimy nie boimy, choć:

 

ŚWIĄTECZNA NALEWKA KAWOWA

Składniki
50 ziaren kawy
1 laska wanilii
1 szklanka wody
½ szklanki cukru
½ litra spirytusu

  • Przekrojoną laskę wanilii i ziarna kawy zalewamy w słoju spirytusem, szczelnie zamykamy i odstawiamy w ciemne miejsce na 10 dni.
  • Z przegotowanej wody i cukru robimy syrop.
  • Syrop studzimy, wlewamy do naczynia z kawą oraz spirytusem i ostawiamy na kolejne 10 dni.
  • Po tym czasie gotową nalewkę przecedzamy przez drobne sitko i zlewamy do butelki.

 

NALEWKA Z PIGWOWCA LUB PIGWY

Składniki
2 kg owoców pigwowca (wolimy go od pigwy, ponieważ jest nieco kwaśniejszy)
½ l spirytusu
40 dag cukru
skórka z całej sparzonej pomarańczy
1 szklanka wody

  • Owoce myjemy, kroimy na mniejsze części. Przesypujemy do dużego słoja.
  • Do owoców dodajemy skórkę z pomarańczy.
  • Zasypujemy cukrem.
  • Odstawiamy – o ile słońce dopisze – w nasłonecznione miejsce na 2-3 dni, w naczyniu przykrytym szczelnie gazą.
  • Codziennie potrząsamy naczyniem.
  • Gdy owoce puszczą sok, zalewamy je spirytusem i szklanką wody.
  • Zakręcamy szczelnie naczynie i odstawiamy w ciemne miejsce na minimum 8 tygodni.
  • Co kilka dni potrząsamy naczyniem.
  • Po tym czasie zlewamy płyn do butelki,  przecedzając przez drobne sitko.
  • Nalewka gotowa!

 

ŻURAWINÓWKA

Składniki
2 kg owoców żurawiny
½ l spirytusu

40 dag cukru
kilka goździków i kawałek kory cynamonu
1 szklanka wody

  • Owoce wkładamy do zamrażalnika na 2 dni (dzięki temu stracą gorzki posmak).
  • Po tym czasie żurawinę rozmrażamy, dodajemy przyprawy i zasypujemy cukrem.
  • Odstawiamy w nasłonecznione (w miarę możliwości) miejsce na 2-3 dni w naczyniu przykrytym szczelnie gazą.
  • Codziennie potrząsamy naczyniem.
  • Gdy owoce puszczą sok, zalewamy je spirytusem i szklanką wody.
  • Zakręcamy szczelnie naczynie i odstawiamy w ciemne miejsce na minimum 8 tygodni.
  • Co kilka dni potrząsamy naczyniem.
  • Po tym czasie zlewamy płyn do butelki, przecedzając przez drobne sitko.
  • Nalewka gotowa!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

fot. Błażej Pałucha

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website