Ciastek w świątecznym DIY

Pierniczki upieczone? Dojrzewają do świąt? Czy już dawno (jeszcze z głową w piekarniku) zjedzone? Bo u nas nie przetrwały nawet 3 dni. A część spłonęła – kto śledzi nasze konto na fejsie [KLIK], ten wie 😉 Nic to. Wyciśniemy drugą partię ciastków, serduszek i gwiazdek… Rzutem na taśmę, przed samą Wigilią. Nasze nie muszą dojrzewać. Ba! Im młodsze tym, według nas, lepsze. Delikatne, korzenno-maślane. Przypominają cynamonowe, kruche herbatniki szwedzkie. Podobne możecie kupić w Ikei.
Tymczasem nasze foremki łapią oddech. Ileż można wyciskać, co nie? 😉 Ale kiedy patrzyłam na „relaksujące się” tak bezczynnie, doznałam iluminacji. Wpadłam na pomysł, że wykorzystam jedną z nich do wykonania kolejnego małego świątecznego DIY (wcześniejsze zobaczycie TU).

To także dobra – moim zdaniem – idea, by dać wciągające zajęcie dzieciom, które przed świętami ogarnia, skądinąd uzasadniona, głupawka (prezenty, choinka, jasełka i te sprawy… wiadomo!). Gdyby moje potomstwo było ciut starsze, od A do Z powierzyłabym mu realizację rękodzieła wedle mojej koncepcji. Ale operowanie nożyczkami przez nieduże, nadaktywne rączki bez kontroli wciąż mnie stresuje, a ja się stresować nie mogę! 😉 Musiałbym nie spuszczać z oka. No i ten „artystyczny” bałagan w dopiero co ogarniętym mieszkaniu… Nie na moje nerwy. A może tylko tak sobie wmawiam? Bo ja tak naprawdę UWIELBIAM takie ręczne robótki. I tylko czekałam, aż młode wyjdzie do przedszkola, abym mogła rozwinąć swoje twórcze skrzydła i zrobić w spokoju świąteczną girlandę. Zwłaszcza, że jej wykonanie jest dziecinnie proste. Poradzi z nim sobie każdy, nawet największy abnegat i antytalent plastyczny. Tylko spójrzcie:

IMG_20151218_134033-2
IMG_20151218_134307
IMG_20151218_134348
IMG_20151218_134151

Wystarczy, że zorganizujecie sobie: foremkę „ludka” (albo szablon wydrukowany z internetu), szary papier do pakowania paczek (ja wykorzystałam kartki z firmowego notesu-reklamówki), farby, cienki pędzelek, ołówek, taśmę klejącą, nożyczki i sznurek

Krok 1. Odrysowujecie kształt na papierze i wycinacie.
Krok 2. Farbami (mogą być plakatowe, ja użyłam akryli) malujecie pierniczkowe detale. Pozwalacie farbie wyschnąć.
Krok 3. Od spodniej strony na wysokości dwóch łapek podklejacie taśmą sznurek. I Gotowe.

Tylko tyle i aż tyle. Bożonarodzeniowa dekoracja z przymrużeniem oka na ściany, meble, choinkę czy lodówkę oraz fantastyczny trening uważności i relaksacja w jednym w procesie tworzenia. A jeśli ten proces uświetnia świąteczny Michael Buble oraz zapach mandarynek to już lepszego remedium na skołatane serce przedświątecznym obłędem nie sposób sobie zaaplikować.
Zatem, błogiej zabawy dzieciaki-łobuziaki! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website