Herbata ze szczyptą magii

Grudzień dla nas wciąż ma smak i zapach mandarynek, przyprawy piernikowej i gorącej herbaty z miodem. Najcudowniejsze echo dzieciństwa… Szczęście, że cała ta cytrusowo-korzenna kakofonia firmuje jeden miesiąc w roku. Bo ma szansę nigdy nie spowszednieć. I może dlatego tak intensywnie masuje nasze zmysły? Ośmielamy się wręcz stwierdzić, że robi to lepiej niż masażysta w najlepszym SPA (choć prawdę pisząc – nigdy – nawet w najgorszym nie byliśmy).

W tym roku będzie nie inaczej. Z tą tylko różnicą, że rytuał pieczenia pierników przesuniemy nieco w czasie (ale relacja na bank Was nie ominie). Nie zmienia to jednak faktu, że grudniowe wonie już pomału zaczynają nas wodzić za nosy. Efekt? W jakimś atawizmie obieramy symultanicznie mandarynki, parzymy herbatę z miodem, zapalamy cynamonowe świeczki i zaczynamy odliczanie, dotykając myślami szczenięcych lat.

Jednym ze skutków sentymentalnych podróży w czasie jest mały ukłon w stronę świątecznego rękodzieła. Sami pamiętacie jak to w podstawówce było. Łańcuchy na choinkę, papierowe płatki śniegu na szybę czy piernikowe serduszka na święta… Robiło się z wypiekami na twarzy. Oj robiło.

Jak napomknęliśmy, manufakturę pierników otwieramy dopiero na dniach, ale rączki już od jakiegoś czasu nas świerzbiły, by coś kreatywnego z myślą o świętach stworzyć. I chyba stanęliśmy na wysokości postawionego sobie zadania.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przedstawiamy Wam „przepis” na świąteczną herbatę. Niby nic a jednak. Prościutki patent. Jak sami widzicie. Nie wymaga nawet instrukcji. Zresztą nie musicie się sugerować. Od czego macie własną fantazję?! Na pewno jest bogata.

Nasza herbata niech będzie dla Was inspiracją do zrobienia czegoś na kształt symbolicznego kalendarza adwentowego. Jeden taki kubek, na przykład z kapką rumu albo odrobiną soku malinowego czy konfitury z borówek będzie chwilą oddechu w przedświątecznej zawierusze.
A może potraktujecie ją jak pomysł na prezent choćby pod poduchę dla jakiegoś miłośnika herbaty?
A może po prostu poczęstujecie nią gości przy świątecznym stole… Na przykład do makowca, keksu albo piernika na miodzie… Na pewno biesiadników zaskoczycie.
Opcji jest wiele. Wybór należy do Was.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website