Ramen i amen!

Już nie burgery (że o kebabach nawet nie wspomnimy)… Ale ramen. To teraz jada się na mieście, w stolicy!

Kiedy przeczytaliśmy gdzieś, że obco brzmiący ramen to najmodniejsze obecnie danie w warszawskim street foodzie, nie mogliśmy pozostać wobec nowego gastro-trendu obojętni. A że lubimy próbować i eksperymentować, maraton świąteczny postanowiliśmy zakończyć ramenem właśnie.

W święto Trzech Króli zamiast zajadać się w domu owsianą gęsią kołudzką, którą sami mieliśmy w planach upiec [KLIK], ruszyliśmy w miejską krainę lodu, by dotrzeć do malutkiego ascetycznego lokaliku, ale z klimatem, bo z dobrą muzyką w tle, w samym sercu stołecznego deptaka, przy Chmielnej 2 [KLIK]. I wiecie co? Warto było wyskoczyć z ciepłych kapci i odmrozić nosy. Bo tamtejszy ramen z kawałkami wieprzowiny od pierwszej łychy skradł nasze podniebienia. Do odwołania, czyli przejedzenia. Można nawet rzec, że się nim zachłysnęliśmy. I to niemal dosłownie. 😉

Ramen to sycąca, bardzo mięsna zupa japońska na bazie miso z makaronem i „pierdylionem” ingrediencji. I mimo że pływają w niej i kawałki mięsa lub ryby, i jajko, i kapusta pekińska, i pędy bambusa, i biała rzodkiew, grzyby, kolendra, kiełki, szczypiorek, sezam oraz wspomniany pszenny makaron… ani przez chwilę smakowania nie dało nam o sobie znać uczucie, że futrujemy się  przysłowiową, za dużą liczbą „grzybów w barszczu”. Wręcz przeciwnie.

Żadnego przekombinowania. Każdy składnik pociągał za sobą zgrabnie drugi, tworząc absolutnie zgraną symfonię smaków. Żadnej fałszywej nuty. Żadnego rzępolącego dźwięku. Wirtuozeria w dużym, tekturowym kubełku. Danie jedno, a jak dwa. Rozgrzewające niczym piec. Za całe 24 złote. Do tego orient w tempie ekspres, choć z fast foodem nie mający nic a nic wspólnego.

I taką hipsteriadę to my – strażnicy lokalnej kulinarnej tradycji – autentycznie lubimy. I szczerze polecamy nawet największym gastronomicznym konserwatystom!

IMG_20160106_193910-2-2
IMG_20160106_195732-3
IMG_20160106_192933-2

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website