Leczo na niepogodę

Kiedy jesień na chama wlewa się kałużami do butów. Kiedy targa włosy tak, że łeb urywa. Kiedy zamiast pieścić babim latem nosy, bez sentymentów ściera z nich piegi. Kiedy obiecywała, że będzie złota, polska, a okazuje się być szara i bura. Kiedy na każdym kroku szantażuje za plecami oddechem bakcyla. W końcu, kiedy wydawać by się mogło, że gorzej być nie może, bo lato szybko se ne vrati, a do zimy kojącej oko białym, miękkim pejzażem lata świetlne…  Jest coś, co sponiewieranego meteopatę na duchu podniesienie i serce pokrzepi… Leczo. Opatrzy nadszarpnięte nastroje w październikowe wieczory. Najlepiej!
Leczo. Esencjonalne, czule warzone, słodko-pieprzne, gęste, na wędzonym boczku. Kulinarny eliksir radości. Gastro-zastrzyk szczęścia. Miseczka parującego prozacu w ognistych barwach. Balsam dla zdołowanych kubeczków smakowych. I mimo że pomidorom z zaprzyjaźnionego pola, ze łzami w oczach ostatecznie powiedzieliśmy adios, zaś papryce – ciao, aromat lecza wciąż otula nasze ściany, podłogi, sufity, koce, poduszki, włosy, skórę, dzieci… Rozgrzewa przełyki, żołądki, ożywia dusze i ciała. Łagodzi szarugi i słoty.
A deszcz o szyby monotonnie stuka i puka. A wiatr w nie z uporem maniaka dmie. I wtem my, do społu dzwoniący w jakimś transie łyżkami o dno talerzy, odkrywamy, że nie ma piękniejszej pory roku na całym świecie. Paradoks.

p7300203

 

LECZO

Składniki
4-5 kolorowych papryk
2 cebule 3-4 pomidory (nie wodniste, mięsiste)
10 dag boczku
20 dag kiełbasy, najlepiej węgierskiej paprykowej (ale można zastąpić podwawelską)
smalec
2-3 liście laurowe
1 czubata łyżka papryki w proszku
3-4 ziarna ziela angielskiego
łyżeczka kminku
sól i pieprz do smaku
opcjonalnie czuszka

Przepis

  • Pomidory sparzamy obieramy ze skórki i kroimy w kostkę. Na smalcu szklimy pokrojoną w piórka cebulę, po czym dodajmy ziele angielskie, liście laurowe, kminek.
  • Kiedy cebula się podsmaży, dodajemy pomidory i dusimy około 10 minut.
  • Na drugiej patelni podsmażamy na smalcu boczek i kiełbasę pokrojone w kostkę.
  • Posiekaną w piórka paprykę wrzucamy do rondla o grubym dnie, dodajemy podsmażony boczek, kiełbasę, cebulę, pomidory i paprykę w proszku.
  • Jeśli leczo wydaje się za gęste, można je podlać odrobiną wody.
  • Wszystko dusimy pod przykryciem jeszcze 10 minut, doprawiając solą pieprzem, ewentualnie czuszką.

Jemy z pajdą razowego chleba, może być z masłem 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website