Bób z Wami!

Mianownik (kto? co?): bób
Dopełniacz (kogo? czego?): bobu
Celownik (komu? czemu?): bobu/bobowi (?) 😉
Biernik (kogo? co?): bób
Narzędnik (z kim? z czym?) : z bobem
Miejscownik (o kim? o czym?): o bobie!
Wołacz (o!): bób/bobie! (?) 😉

Tak! W naszym kulinarnym języku zdążyliśmy odmienić go przez wszystkie przypadki. I tak w koło Macieju. Końca nie widać. Bo po szparagach to nasza druga, letnia obsesja.

Na początku, gdy się pojawia, najmocniej kochamy go ot tak, po prostu, jak jeszcze paruje wyłowiony z gorącej wody. W sam raz skrojony na ząb. Młody, we własnej skórze. Po co z obieraniem te ceregiele. Miękki niczym masło, bezceremonialnie parzy palce i podniebienia. Najlepszy. Jak z dzieciństwa. Wakacyjny smak.

Lecz kiedy bób z wody zaczyna wyłazić nam już uszami, robimy z nim eksperymenty. I wówczas chętniej go obieramy. Lubi to skubaniutki. Przerabiamy go wtedy na przykład na pastę z groszkiem i miętą. Do letnich grzanek i rześkiego, lekkiego jak pierze, białego wina. Albo czynimy z niego sałatkę z boczkiem na ciepło. Do młodych ziemniaków z koperkiem i do posadzonego wiejskiego jaja od beztroskiej kokoszki…

Wieść gminna niesie, że bób czyni cuda. Ponoć pomaga doczekać się upragnionego dziecka…

Kiedy więc dobiega kres majestatycznych szparagów i radosnych truskawek, nie smućcie się! O nie! Coś się kończy, ale coś się też zaczyna.
I chwała bobu!
Więc bobu niech będą dzięki!
No to z bobem!

IMG_20160630_102341

BÓB Z BOCZKIEM

Składniki
½ kg ziaren bobu, najlepiej samodzielnie wyłuskanego ze strąków (my kupujemy tu KLIK)
15 dag wędzonego boczku surowego
1 cebula, może być słodka
ząbek czosnku
natka pietruszki
oliwa
sól, pieprz

Przepis

  • Boczek kroimy w drobną kostkę. Podobnie cebulę. Czosnek siekamy. Wrzucamy wszystko na rozgrzane 3 łyżki oliwy.
  • Gdy cebula się zeszkli, dodajemy ugotowany bób i podsmażamy.
  • Doprawiamy całość solą oraz pieprzem. I porządnie mieszamy.
  • Podajemy z posiekaną natką.

IMG_20160630_102449

Rada: jeśli bób ma twardą łupinkę, to przed podsmażeniem obieramy go z niej. Zazwyczaj jest twarda, gdy bób jest pakowany do plastikowych woreczków. Wtedy ziarna pod wpływem wysokiej temperatury i z braku powietrza zaparzają się, a skórka twardnieje. Dlatego my zachęcamy Was do kupowania bobu w strąkach na wagę. Szukajcie a znajdziecie!
A więcej dowiecie się o TU [KLIK]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website