wieprzowina

Leczo na niepogodę

Kiedy jesień na chama wlewa się kałużami do butów. Kiedy targa włosy tak, że łeb urywa. Kiedy zamiast pieścić babim latem nosy, bez sentymentów ściera z nich piegi. Kiedy obiecywała, że będzie złota, polska, a okazuje się być szara i bura. Kiedy na każdym kroku szantażuje za plecami oddechem bakcyla. W końcu, kiedy wydawać by się […]

Bób z Wami!

Mianownik (kto? co?): bób Dopełniacz (kogo? czego?): bobu Celownik (komu? czemu?): bobu/bobowi (?) 😉 Biernik (kogo? co?): bób Narzędnik (z kim? z czym?) : z bobem Miejscownik (o kim? o czym?): o bobie! Wołacz (o!): bób/bobie! (?) 😉 Tak! W naszym kulinarnym języku zdążyliśmy odmienić go przez wszystkie przypadki. I tak w koło Macieju. Końca […]

Droga na Kaukaz pod Warszawą

To już nie ma ani jednej knajpy w całej Warszawie, że musicie na obiad jechać aż za? – zapytał nas tata? Ano nie ma. Takiej nie ma. A w ogóle, to knajping w stolicy jest przereklamowany. Sorry Warszawako. Lajf is brutal. Toteż w poszukiwaniu jedzenia przynajmniej przyzwoitego, dwie soboty temu zrobiliśmy 30 km, by zaspokoić […]

Sznycel wiedeński z przytupem

Kiedy 5 lat temu w drodze do Chorwacji postanowiliśmy zboczyć nieco z trasy (tak wiemy, jesteśmy z tą Chorwacją już nudni), by zatrzymać się w Wiedniu, kierował nami jeden powód: jedzenie. Właściwie to ono nami kieruje stale. Bo jedzenie to pierwsze kryterium jakie bierzemy pod uwagę przy wyborze miejsc na krótsze i dłuższe wypady. Bez […]

Mieloniak raz!

Podobno Polacy dzielą się na dwa, stojące w opozycji do siebie obozy: bandę schaboszczaka i bandę mieloniaka. I za swoimi kotletami są gotowi wskoczyć w rozgrzany tłuszcz. Prawda li to? Bo nam to się jakoś w głowach z trudem mieści. Przecież słabość do jednego nie wyklucza sympatii do drugiego. Nasza smakowa tolerancja tego najlepszym przykładem. […]

Ramen i amen!

Już nie burgery (że o kebabach nawet nie wspomnimy)… Ale ramen. To teraz jada się na mieście, w stolicy! Kiedy przeczytaliśmy gdzieś, że obco brzmiący ramen to najmodniejsze obecnie danie w warszawskim street foodzie, nie mogliśmy pozostać wobec nowego gastro-trendu obojętni. A że lubimy próbować i eksperymentować, maraton świąteczny postanowiliśmy zakończyć ramenem właśnie. W święto […]

Bigos z duszą i duchem czasu

Najpierw pyszna sanna, z baranicą na kolanach i pochodniami w dłoniach. Potem błoga rozgrzewka przy ognisku w leśnej scenerii: parujący bigos i kilka łyków mocnej miodowej nalewki. Czujecie ten klimat? Jak z epoki „Pana Wołodyjowskiego”. Tak to drzewiej bywało… A dziś? Śniegu nie ma, kuligów nie ma, baranic nie ma. Bo klimatu nie ma… Ale […]

Kluski jak czekolada

To danie robi się w 10, no może w 15 minut, przy założeniu, że omastę przyrządza się równolegle z gotowaniem makaronu. Procedura prosta jak budowa cepa. A może i prostsza. Boczek, chili, czosnek, oliwa, natka pietruszki, parmezan i spaghetti. Każdy chyba w kuchni ma. Jak nie, to łatwo kupi. Miska szczęścia za parę groszy. Po […]

Przycieraki raz!

Szare albo żelazne. Tak nazywają je w Wielkopolsce, w krainie tymi niezbyt wyględnymi kluchami smakującej. Na Mazowszu – przeciaraki albo przycieraki. Bo tam też się nimi, jak Bzura szeroka i głęboka, zajadają. I chwała Bogu! Bo dzięki temu, że całe Księstwo Łowickie od stuleci je warzy, o ich istnieniu wiemy i my. Przycieraki autorstwa jednej […]