mięso

Leczo na niepogodę

Kiedy jesień na chama wlewa się kałużami do butów. Kiedy targa włosy tak, że łeb urywa. Kiedy zamiast pieścić babim latem nosy, bez sentymentów ściera z nich piegi. Kiedy obiecywała, że będzie złota, polska, a okazuje się być szara i bura. Kiedy na każdym kroku szantażuje za plecami oddechem bakcyla. W końcu, kiedy wydawać by się […]

Gra w skojarzenia

  W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem  Zapodziani po głowy, przez długie godziny  Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny.  Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem (…) Bolesław Leśmian, „W malinowym chruśniaku” Ma-li-ny… Dziewczyna jak malina. Cud, miód, malina. Malinowy król. Malinowy pomidor. Malinowa herbata. Dzban malin. Słowacki. Balldadyna. Krew. Sok z malin. Słodycz. Leśmian. W […]

Bób z Wami!

Mianownik (kto? co?): bób Dopełniacz (kogo? czego?): bobu Celownik (komu? czemu?): bobu/bobowi (?) 😉 Biernik (kogo? co?): bób Narzędnik (z kim? z czym?) : z bobem Miejscownik (o kim? o czym?): o bobie! Wołacz (o!): bób/bobie! (?) 😉 Tak! W naszym kulinarnym języku zdążyliśmy odmienić go przez wszystkie przypadki. I tak w koło Macieju. Końca […]

Droga na Kaukaz pod Warszawą

To już nie ma ani jednej knajpy w całej Warszawie, że musicie na obiad jechać aż za? – zapytał nas tata? Ano nie ma. Takiej nie ma. A w ogóle, to knajping w stolicy jest przereklamowany. Sorry Warszawako. Lajf is brutal. Toteż w poszukiwaniu jedzenia przynajmniej przyzwoitego, dwie soboty temu zrobiliśmy 30 km, by zaspokoić […]

Sajgon made in Poland

„Chińczyk” po polsku. Czyli „wietnamczyk”. Z ulicznej budki. A więc: podejrzana wołowina w pięciu smakach z ryżem lub makaronem oraz kopą kapuchy do tego. No i sajgonki, już na odległość nokautujące wrażliwość nosa fryturą. A wszystko musowo i masowo utopione w glutaminianie sodu. Oto orient made in Poland rodem z Wietnamu. Oh really? Na samą […]

W maju jak w raju

Wystarczy stanąć pod krzakiem bzu. Albo zanurzyć nos w konwaliach od ulicznego sprzedawcy. Albo podsłuchać nocnych treli zakochanych słowików. A najlepiej wszystko razem. Czujecie ten błogostan? A żeby tego majowego nieba komuś było mało, to druga majówka w natarciu. Czujecie to? Jabadabaduuuu! My już odliczamy dni… To co? To kill grill i wszyscy razem: „Będzie! […]

Sznycel wiedeński z przytupem

Kiedy 5 lat temu w drodze do Chorwacji postanowiliśmy zboczyć nieco z trasy (tak wiemy, jesteśmy z tą Chorwacją już nudni), by zatrzymać się w Wiedniu, kierował nami jeden powód: jedzenie. Właściwie to ono nami kieruje stale. Bo jedzenie to pierwsze kryterium jakie bierzemy pod uwagę przy wyborze miejsc na krótsze i dłuższe wypady. Bez […]

Mięsożerność w gwiazdach zapisana

Mówi się powszechnie, że za sympatię do mięsa czy też niechęć do niego odpowiada grupa krwi zjadacza. Są nawet tacy, którzy pod nią układają swoją dietę, by poczuć się dobrze we własnej skórze. W zasadzie nic nowego… Co innego odżywianie zgodnie z własnym znakiem zodiaku. To jest teraz nowość! Astrodieta? Wierzyć? Nie wierzyć? Oto co […]

Panie, ja tu mięso mam!

– Dzień dobry! – Dzień dobry! – Czy jest surowy boczek wędzony? – Jest? – A gdzie? Bo nie widzę? – O tu! – Tylko w całości? A dlaczego taki żółty? To jakaś bejca wędzarnicza? – Chyba pani żartuje! „Bejca!”. Też coś! Tak wygląda prawdziwy wędzony boczek! – A może mi pani któryś kawałek przekroić, […]