Nasz food porn

Gdyż, ponieważ, bo… festiwal szparagów w naszym życiu od kuchni uznaliśmy za oficjalnie otwarty… uwierzcie nam… to one codzienne (od dwóch tygodni prawie) wygrywają na naszych kubeczkach smakowych pierwsze skrzypce. Właściwie to moglibyśmy się nimi namaszczać. Że jak burżuje? Chyba jak „gupki” jakieś. Bo jak tak dalej pójdzie, to my pójdziemy z torbami. A tu […]

Wiwat szparagi!

„Oglądałem na stole, gdzie dziewczyna łuskała groszek, ułożone szeregiem zielone kulki – niby do jakiejś gry; ale zachwyt mój wzmógł się wobec szparagów, nasyconych ultramaryną i różowością, a których pręt, delikatnie pocętkowany fioletem i lazurem, blednie nieznacznie w iryzacjach nie będących z ziemi, aż do stóp, jeszcze powalanych glebą, w której tkwiły. Zdawało mi się, że w tych niebiańskich odcieniach demaskują się […]

Sznycel wiedeński z przytupem

Kiedy 5 lat temu w drodze do Chorwacji postanowiliśmy zboczyć nieco z trasy (tak wiemy, jesteśmy z tą Chorwacją już nudni), by zatrzymać się w Wiedniu, kierował nami jeden powód: jedzenie. Właściwie to ono nami kieruje stale. Bo jedzenie to pierwsze kryterium jakie bierzemy pod uwagę przy wyborze miejsc na krótsze i dłuższe wypady. Bez […]

Zamuleni pod palmą

Wystarczyło, że słupek rtęci popieścił 20 stopień w termometrze, a nam z miejsca palma odbiła. Co tam wiosna! Co tam wściekle trelujący ptacy i kwitnące na słodko drzewa. Laaaataaaaa!!! Słońca, morza, plaży…  Wakacji w Chorwacji!!! Najlepiej w towarzystwie muli w ilości niemoralnej. Nie ma to tamto. Mule to nasz kulinarny fetysz. Nie jedyny. Jeden z […]