Sielawy z papieru

Z jednej strony rwące potoki i góry, z drugiej jeziora i Mazury, z trzeciej Bałtyk… A mimo to dobrych, wartościowych, nienaszpikowanych hormonami, antybiotykami i rtęcią ryb w Warszawie jak na lekarstwo. Wielka stolica, myślałby kto! – aż ma się ochotę parsknąć. Prawda jest taka, że gdyby wziąć pod lupę to, co oferują lokalne osiedlowe rybne […]

Jagnię na wypasie

U nas albo ją się kocha albo nienawidzi, podczas gdy na Bałkanach czy w Wielkiej Brytanii (nie wspominając krajów arabskich) miłują ją miłością bezgraniczną. Nie bez kozery! To jedno z najdelikatniejszych mięsiw. Wyrafinowana w smaku, bardzo podatna na kulinarne czary-mary i kucharskie cuda wianki. Co więcej! Jagnięcina to produkt stworzony dla  najwrażliwszych, bo najmłodszych podniebień i […]

Spaghetti zwane pożądaniem

Afrodyzjaki. Piękne słowo. Już samo jego brzmienie pobudza libido. Mocny filar magii miłosnej. Co ciekawe – domena kobiet. Zresztą nazwa to zdradza. Jakby nie było, pochodzi od Afrodyty, greckiej bogini miłości i pożądania. Afrodykazjalne mikstury, zioła, eliksiry… Miały na celu jedno: rozpalić do czerwoności męskie zmysły, postawić na baczność męskość, doprowadzić do szaleństwa opornych kochanków… […]

Jedz, pij, kochaj

Tak już na tym świecie jest, że łatwiej wykrzyczeć w przypływie złości: NIENAWIDZĘ, aniżeli wyszeptać w zalewie czułości: KOCHAM… Nawet amerykańscy naukowcy to potwierdzają. W końcu od miłości do nienawiści raptem jeden krok. Lajf is brutal! U nas nie inaczej. Bo my ludzie z krwi i kości. A krew nie woda. A kości nie ości… […]

Mieloniak raz!

Podobno Polacy dzielą się na dwa, stojące w opozycji do siebie obozy: bandę schaboszczaka i bandę mieloniaka. I za swoimi kotletami są gotowi wskoczyć w rozgrzany tłuszcz. Prawda li to? Bo nam to się jakoś w głowach z trudem mieści. Przecież słabość do jednego nie wyklucza sympatii do drugiego. Nasza smakowa tolerancja tego najlepszym przykładem. […]

Krem z brokułów na zmarszczki

Nie, to nie żart. Zamiast więc przymierzać się do wypełniaczy, botoksów i innych jadów kiełbasianych… Brokułem się namaszczajcie. Od środka. Bo to arcywarzywo. Ba! To super warzywo. Nic dziwnego, że zasila listę tak zwanych superfoods, czyli spis najzdrowszych pokarmów świata. W końcu leczy, przeciwdziała, dodaje podupadłemu śmiertelnikowi skrzydeł, a tym samym odejmuje lat… BROOOOO-KUUUUUŁ GÓÓÓÓ-RĄĄĄĄĄ! […]