Herbata ze szczyptą magii

Grudzień dla nas wciąż ma smak i zapach mandarynek, przyprawy piernikowej i gorącej herbaty z miodem. Najcudowniejsze echo dzieciństwa… Szczęście, że cała ta cytrusowo-korzenna kakofonia firmuje jeden miesiąc w roku. Bo ma szansę nigdy nie spowszednieć. I może dlatego tak intensywnie masuje nasze zmysły? Ośmielamy się wręcz stwierdzić, że robi to lepiej niż masażysta w […]

Śpieszmy się kupować wina z Biedronki…

…tak szybko wychodzą… Dowód? W ostatnich dniach pojawiło się w nowym biedronkowym „Wyborze Sommeliera” (to taka odświeżana co jakiś czas przez Biedronkę oferta) chilijskie wino Petirrojo. Za 19,99 zł (!). Super cena. Ładna etykieta. Zgrabna butelka. Coś nam z tyłu głowy szeptało, że grzechem śmiertelnym byłoby nie spróbować. To chyba oczywiste, że nie mogliśmy pozostać […]

Stek – kawał skurczyBYKA cz. 1

Kiedy tak spojrzeć na niego z boku – bryła mięcha. Prymitywne żarcie dla Flinstonów. Ani prezencji, ani atencji.. Grubiański kotlet. Brzydal. Oj mylą się ci, którzy sądzą, że stek to karma dla jaskiniowca. Stek z krwi i kości to więcej niż jedzenie. To crème de la crème mięsnego repertuaru. Wielce osobliwy kąsek. Indywidualista. Do szczęścia […]

Porzuć colę! Pij Bożole?

Z Beaujolais Nouveau jest tak, że albo jest złe, albo… jest złe. O dziwo, tegoroczne nie było ani złe, ani złe. Właściwie było całkiem niezłe. Jak na Beaujolais, of kors. Znowu daliśmy się magii marketingu za portfel złapać. Jak co roku, od 10 lat. Rok w rok lecimy z wywieszonym językiem w trzeci czwartek listopada do […]

Romans z Tigerem

Gdy ci smutno, gdy ci źle, idź do Tigera i pociesz się! Tak, jak zrobiliśmy to my. To znaczy ja. W sensie żeński pierwiastek Mięsa i Wina. Bo przecież męski nigdy tego nie zrozumie. Najważniejsze, że akceptuje. 😉 Kocham Tigera! Bezinteresownie, bez dwóch zdań. Przysięgam! Z reguły wpadam do niego z zamiarem, by sobie popatrzeć, […]

Grzaniec z kiszonego ogórka

Zaprawdę zachodzimy zgodnie w głowę: jak to się stało, że to rosół otrzymał tytuł zupy, która niczym eliksir stawia na nogi zmarzniętych cherlaków, ofiary bakcyli i szpitalnych rekonwalescentów. Że rozgrzewa? Okej! To możemy potwierdzić. Zupy, zwłaszcza mięsne, które gotuje się pół dnia, na ogół takie własności mają. Zresztą Ameryki nie odkryliśmy. Wiedzieli już o tym […]

Przycieraki raz!

Szare albo żelazne. Tak nazywają je w Wielkopolsce, w krainie tymi niezbyt wyględnymi kluchami smakującej. Na Mazowszu – przeciaraki albo przycieraki. Bo tam też się nimi, jak Bzura szeroka i głęboka, zajadają. I chwała Bogu! Bo dzięki temu, że całe Księstwo Łowickie od stuleci je warzy, o ich istnieniu wiemy i my. Przycieraki autorstwa jednej […]

Gąski, gąski do pieca!

W Japonii mają wołowinę kobe, z krów pojonych piwem i masowanych jak w SPA. W Hiszpanii – wieprzowinę z czarnej świni iberyjskiej raczonej pieczołowicie wyselekcjonowanymi żołędziami. A my mamy białą owsianą gęś kołudzką – bentleya wśród drobiu – nasze narodowe dziedzictwo kulinarne, eksportowy delikates i chlubę na miarę czarnego kawioru z jesiotra w Rosji. Dziś […]

Swojska pasta i basta!

Jajeczna, twarogowa, sardynkowa, z makreli. Relikt PRL-u. Kulinarna prehistoria. Pasta kanapkowa. Już samo brzmienie tej zbitki słownej działa na nas jak maszyna czasu. Są jeszcze w kraju nad Wisłą tacy, co robią pasty do chleba? Jako to drzewiej bywało? Są! Na przykład pani Tereska – najcudowniejsza kucharka pod słońcem, autorka posiłków w przedszkolu, do którego […]